Co Jest Nie Tak z Rynkiem Cannabis w UE?

Unia Europejska jest postrzegana jako magiczny twór, podkreślający piękno dyplomacji. To wspólny pomysł, że większość krajów europejskich zjednoczy się. Ta jedność może urzeczywistniać się w postaci praw, praw obywatelskich, podatków i perspektyw zawodowych. Jednak podczas gdy świat zaczyna zwracać uwagę na konopie indyjskie i postrzegać je w inny sposób, można by założyć, że UE jako pierwsza przejmie ten rynek. Ale tak naprawdę się to nie wydarzyło. Stany Zjednoczone i inne kraje lub kontynenty okazały się znacznie bardziej postępowe w stosunku do konopi niż Europa. Więc dlaczego tak się stało? Co jest naprawdę nie tak z rynkiem konopi w UE? I czy to wszystko naprawdę jest takie zgubne i przygnębiające? Spójrzmy.

UE powoli nadrabia zaległości, ledwo zwiększając dozwolony poziom THC w konopiach. Jeśli produktów cannabis, musisz udać się za ocean.

Czym jest Unia Europejska?

W 1951 r. po dwóch krwawych wojnach, w których zginęły miliony, zebrało się wiele głównych krajów europejskich, aby spróbować znaleźć pokojowy pakt. To, co nazywano wówczas Deklaracją Schumana, później w 1957 r. stało się Europejską Wspólnotą Gospodarczą, a w 1992 r. Unią Europejską. Obecnie UE składa się z 27 krajów europejskich, których Wielka Brytania jest już częścią. Jednak na podstawie tego artykułu uwzględnimy Wielką Brytanię, ponieważ ich wyjście jest zbyt niedawne, aby wykazać jakiekolwiek oddzielenie od reszty Europy, jeśli chodzi o rynek konopi.

„Dzisiaj na wolności żyją setki milionów ludzi, od Bałtyku po Adriatyk, od zachodnich podejść po Morze Egejskie. I chociaż nigdy nie możemy brać tego za pewnik, pierwszy cel Unii Europejskiej – zapewnienie pokoju – został osiągnięty i powinniśmy oddać hołd wszystkim w UE, obok NATO, które to sprawiły”. – David Cameron, były premier Wielkiej Brytanii

Unia Europejska została zmuszona nie tylko do zakończenia ewentualnych przyszłych wojen światowych, ale także do stworzenia jednolitego rynku. UE pozwala na łatwe sprzedawanie i kupowanie między krajami europejskimi, z kilkoma ograniczeniami i embargami. Ponadto ułatwione jest podróżowanie i praca w sąsiednich krajach, co promuje ideę dzielenia się siłą roboczą i wiedzą specjalistyczną ponad granicami. Idee i koncepcje UE są magiczne, ale sposób, w jaki zostały potraktowane w rzeczywistości, sprawił, że wiele mniejszych narodów poczuło się ciężko zrobione.

Rynek konopi w UE jest trudny do analizy. Możesz pomyśleć: „dlaczego w ogóle to analizujemy? Z pewnością każdy kraj jest inny i ma własne przepisy dotyczące konopi?”. Cóż, w pewnym sensie miałbyś rację. Każdy naród w Europie ma swoje własne przepisy i regulacje dotyczące konopi – niektóre bardziej postępowe, inne bardziej rygorystyczne. Jednak za każdym razem, gdy jakiś kraj przesuwa okno oczekiwań w Europie, inne sąsiednie narody reagują. Dzieje się tak oczywiście dlatego, że żadne działanie nie pozostaje niezauważone, zwłaszcza w przypadku wielu spotkań i rozmów UE, które mają miejsce. Ideałem jest, aby kontynent szedł naprzód jako jeden w prawie wszystkich decyzjach. Pakt UE leży głęboko i dlatego pojawiają się trendy, które zaczynają się pojawiać, jeśli chodzi o legalizację i politykę. Oznacza to, że gdyby wystarczająca liczba głównych krajów europejskich zdecydowała się zalegalizować rekreacyjną marihuanę, prawdopodobnie podążyłaby za nią reszta.

Jest jednak rok 2022, a tak się nie stało. Podczas gdy większość krajów w Europie mogło zalegalizować medyczną marihuanę, rekreacyjna marihuana jest w dużej mierze nielegalna na całym kontynencie. Produkty CBD zawierające nie więcej niż 0,3% THC są legalne, ale wszelkie produkty o wyższej zawartości THC są w większości nielegalne. Holandia, choć wydaje się, że jest to narkotykowa utopia, nigdy oficjalnie nie zalegalizowała marihuany. Jest po prostu zdekryminalizowana do użytku osobistego. Holandia zamiast stać się przykładem dla reszty Europy, stała się po prostu parkiem rozrywki związanym z narkotykami, w którym głodni Europejczycy mogą zalewać się i palić aż do zapomnienia.

Inną pomniejszą atrakcją konopi w Europie jest Luksemburg, który w 2021 r. stał się pierwszym europejskim krajem, który zalegalizował uprawę konopi. Jednak ponownie, wpływ tego wciąż nie jest widoczny. W rzeczywistości jedynym krajem w Europie, który oficjalnie zalegalizował konopie indyjskie w Europie, jest Malta, która jest najmniejszym krajem w UE. Jak możesz sobie wyobrazić, mniejsze narody mają mniejszy wpływ i wpływ na postępowanie większych krajów. Tymi potężnymi narodami są: Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i – na podstawie tego artykułu – Wielka Brytania. Żaden z tych 5 kluczowych krajów nie zalegalizował w pełni marihuany.

„Przewiduje się, że do 2025 r. europejski legalny rynek konopi osiągnie najwyższy poziom 3,2 miliarda euro. Przewiduje się, że europejski rynek konopi wzrośnie ze złożonym rocznym tempem wzrostu (CAGR) na poziomie 67,4%, aby osiągnąć 3,2 miliarda euro (3,75 miliarda dolarów) do 2025 roku”.

Chociaż wydaje się, że jest to rozwijający się rynek z ogromnymi oznakami potencjału, należy go porównać z innymi miejscami. Na przykład Stany Zjednoczone. Statista pisze, że:

„Oczekuje się, że w Stanach Zjednoczonych sprzedaż legalnej marihuany rekreacyjnej osiągnie około 25 miliardów dolarów do 2025 roku. Przewiduje się, że sprzedaż legalnej marihuany będzie stale rosnąć z każdym kolejnym rokiem”.

Jak widać, różnica w oczekiwaniach jest oszałamiająca. Dla porównania 3,2 miliarda euro to około 3,7 miliarda dolarów. Dodatkowo warto wspomnieć, że populacja Europy wynosi 750 milionów, podczas gdy populacja USA to 330 milionów. W związku z tym na rynku UE jest znacznie więcej klientów, ale wciąż znacznie brakuje im do Ameryki. Co gorsza, przewiduje się, że nawet legalny kanadyjski rynek konopi osiągnie do 2026 r. ponadprzeciętną wartość 8,2 miliarda dolarów.

Szokujące, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Copyright © HolenderskiSkun.com - Czyli uliczny slang "mam holenderskiego skuna, najlepszego". Blog, portal o marihuanie, konopi indyjskiej, cannabis.